Pewnego dnia, to mogła być sobota
Spotkali się naukowcy, by stworzyć robota
Pracowali nad nim długo, ze dwieście lat
A wokół nich w tym czasie bardzo zmieniał się świat
Nieopodal laboratorium powstały fabryki
W których tworzono cuda elektroniki
Nowe komputery 24 godziny na dobę
Produkowały w fabrykach różne osoby
Z czasem wszyscy na świecie stali się tacy sami
Siedzieli godzinami przed monitorami
Ich ludzkie mózgi zmieniły się w elektronowe
Z włókien nerwowych powstały kable internetowe
Kim ja jestem? W wyszukiwarce sprawdzić muszę
Emotikony na twarzach zamiast prawdziwych wzruszeń
W górze na blue screenie napis fatal error
Na ziemi zapanował elektroniczny terror
A tymczasem naukowcy ukończyli swoje dzieło
Nie zauważyli że wszystko się zmieniło tyle czasu to zajęło
Ze sztucznością w ciele i sztuczną inteligencją
Ze sztucznym uśmiechem podkreślającym sztuczną egzystencję
Robot wyszedł na ulicę i powiedział: "Okropieństwo!
Stworzyliście mnie na swoje podobieństwo
A teraz (niech no żaden z was nie czeka)
stwórzcie człowieka!"
